Domena, hosting i SSL w prostych słowach
Trzy techniczne rzeczy, które powinien rozumieć każdy właściciel strony, żeby nie stracić nad nią kontroli.
Właściciel firmy nie musi znać się na kodzie. Ale trzy rzeczy warto rozumieć, bo od nich zależy, czy strona naprawdę należy do ciebie.
Domena to adres
Nazwa w rodzaju twojafirma.pl, pod którą cię znajdują. Domenę wynajmuje się co roku u rejestratora.
Ważne: domena powinna być zarejestrowana na ciebie lub twoją firmę, a nie na wykonawcę. Inaczej, gdy współpraca się skończy, adres może zostać w cudzych rękach.
Hosting to miejsce, gdzie mieszka strona
Serwer, który przechowuje pliki i bazy danych i wyświetla strony odwiedzającym. Od hostingu zależą szybkość i stabilność strony.
Ważne: miej dostęp do konta hostingowego albo przynajmniej wiedz, gdzie jest i kto za nie płaci.
SSL to kłódka w pasku adresu
Certyfikat, który szyfruje połączenie między odwiedzającym a stroną. Bez niego przeglądarka pokazuje ostrzeżenie „Niezabezpieczona”, a część ludzi po prostu wychodzi.
Ważne: certyfikaty mają termin ważności. Najlepiej, gdy ich odnawianie jest ustawione automatycznie.
Zrób jedną notatkę ze wszystkimi dostępami: rejestrator domeny, hosting, poczta, analityka. Kiedyś ten dokument oszczędzi ci tygodni nerwów.